fotka
Forum
Aparaty cyfrowe
np.Samsung
RSS
niedziela, 11 kwietnia 2010
Światowy dzień drzemki w pracy

12 marca to jak dotąd dzień normalny, który nie był w jakikolwiek sposób wyróżniany spośród innych dni powszednich – no, chyba, że wypadał w niedzielę. Grupa ludzi jednak uznała, że najwyższa pora na to, aby uczynić ten dzień Światowym Dniem Drzemki w Pracy. Jest to takie niewinne święto pracowników, które pomimo ogromnej sławy w Zachodniej Europie nie jest obchodzone w Polsce, a szkoda. Jest to dość ważny dzień, ponieważ pozwala on na uświadomienie pracodawcom, jak ważne jest spanie. Wydawać się to może dziwne, ale bardzo istotne jest krótkie zdrzemnięcie się podczas pracy. Mało który pracodawca wie o tym, że chwila drzemki pozwala nam bardziej efektywne wykonywanie swoich obowiązków oraz wyostrza zmysły i człowiek staje się ogólnie bardziej wypoczęty i czuje się w lepszej kondycji. Badania dowodzą, że co czwarty pracownik musi co jakiś czas zdrzemnąć się w pracy, aby móc dobrze funkcjonować i właśnie to było główną inspiracją do wymyślenia takiego dnia, który obchodzony 12 marca każdego roku ma na celu informowanie pracowników i pracodawców jak fajna może być praca przerywana krótkim snem w celu regeneracji sił i odpoczynku. Drzemka jest szczególnie ważna dla osób, które pracują umysłowo i wykonując swoje obowiązki muszą dużo myśleć. Po jakimś czasie zmęczony mózg pracuje o wiele gorzej niż na początku i naprawdę ciężko się pracuje. Krótka drzemka wydaje się więc idealnym rozwiązaniem w takich sytuacjach. Światowy Dzień Drzemki w Pracy nie jest więc wymysłem, który ma spowodować jeden dzień, a właściwie jedną chwilę, leniuchowania i odpoczywania w pracy. Jest to czas, w którym zwracana jest uwaga na to, jak bardzo ważne dla prawidłowego działania jest odpowiednie wyspanie się. Liczę na to, że coraz więcej ludzi będzie zwracało uwagę na to, jak dużo czasu poświęca na sen. Istotne jest to, aby zdrzemnąć się w ciągu dnia (na przykład po obiedzie) i dać szansę organizmowi na odzyskanie sił. Gwarantuję, że jakość wykonywanych prac będzie nieporównywalnie lepsza niż przedtem lub w przypadku braku niezbędnej drzemki.

Dziecko i pies

Pies to zwierzę dość specyficzne, ponieważ większość dzieci pragnie mieć takiego pupilka we własnym domu. Jeżeli chodzi o samo posiadanie takiego zwierzaka, to może to być znaczne obciążenie dla rodzica. Niebo było świadkiem już bardzo wielu takich sytuacji, kiedy to ulubiony piesek dziecka po jakimś czasie stawał się już mniej lubiany, a w konsekwencji ignorowany. Takie zwierzę już nie jest obiektem zainteresowań młodej osoby, więc odpowiedzialność za wyprowadzanie i karmienie psa spada na rodzica. Prawda jest niestety ciężka, aczkolwiek chciałbym się skupić na nieco innym problemie. Mianowicie wielu niedoświadczonych rodziców pyta, czy ich dziecko może swobodnie i bezpiecznie bawić się z psem – czy nie grozi mu żadne niebezpieczeństwo ze strony zwierzaka. Odpowiedź nie jest prosta i jest inna dla praktycznie każdego przypadku. Nawet niepozorne zwierze może zaatakować i w konsekwencji skrzywdzić naszego potomka. Odpowiedzialny tata nie powinien pozwalać na nieograniczoną zabawę swojemu dziecku. Co przez to rozumieć oraz jak ograniczać taką zabawę? Chodzi o to, że nie powinniśmy ufać zwierzętom, które to mogą mieć różne zamiary oraz różne... humory. Pies to zwierze mające często ochotę na zabawę, aczkolwiek czasem zdarza się sytuacja przeciwna i dziecko może stać się ofiarą odpowiedzi psa na niechcianą przez niego rozrywkę. Ograniczanie zabawy to nic innego jak pilnowanie tego, co robi nasze dziecko oraz w jaki sposób bawi się z psem. Zabawa ta nie powinna być w żadnym wypadku agresywna. Agresja ze strony dziecka rodzi agresję ze strony zwierzęcia. Nie jest wskazane pozwolenie dziecku na manipulowanie psem, gdyż takie coś powoduje wybudowanie poczucia wyższości u niektórych dzieci. Oprócz tego odpowiedzialny rodzic nigdy nie zaufa psu. Pomimo tego, że statystyki mówią, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, nie warto ryzykować zdrowia dziecka dla chwili lub kilku chwil rozrywki z psem. Jeżeli już bardzo nam zależy na tym, żeby nasz potomek pobawił się ze zwierzęciem, to należy z nim porozmawiać o tym, że jest to żywe stworzenie, które tak samo czuje oraz które tak samo przeżywa wszystko to co się dzieje dookoła jak człowiek. Są to podstawy o których dzieci nie często są poinformowane oraz traktują żywe istoty jako kolejne zabawki, którymi można się nieco pobawić i następnie wyrzucić. Tata na pewno wie, czy jego dziecko jest w stanie skrzywdzić zwierzę i to właśnie ten czynnik, który w każdym przypadku jest inny, w głównej mierze decyduje o tym, czy warto jest pozwolić potomkowi na zabawę z psem. Sprawa ta nie jest prosta i nigdy taką nie będzie, więc dla bezpieczeństwa może warto czasem dać dziecku pluszowego pieska i zobaczyć jaka będzie reakcja. Fakt, że to nie jest to samo, ale na początek może być. Oczywistym będzie to, że zachowanie dziecka bawiącego się z pluszakiem będzie odmienne od tego podczas zabawy z żywym i ruszającym się pieskiem. Trzeba także ograniczać swoją nadopiekuńczość oraz wybrać odpowiednie zwierze do zabawy, jeżeli jest to tak ważne dla dziecka lub dla jego tatusia.